Ataki Trumpa nie zaszkodziły Bad Bunny’emu. Wielki triumf artysty na przekór politycznym bojkotom

Mimo fali krytyki ze strony republikańskich polityków i próby stworzenia alternatywnego widowiska przez środowiska konserwatywne, tegoroczne Super Bowl Halftime Show okazało się gigantycznym sukcesem medialnym. Występ Bad Bunny'ego przyciągnął przed ekrany setki milionów widzów, bijąc rekordy popularności w telewizji i internecie.
fot. DAVID TULIS/PAP/Newscom; MANDEL NGAN/AFP/East News

Fala krytyki nie zatrzymała widzów

Wybór Bad Bunny'ego na główną gwiazdę Super Bowl LX Halftime Show od początku budził emocje. Decyzję skrytykowali m.in. prezydent Donald Trump oraz środowiska konserwatywne. Krytykowano podkreślanie latynoskiej tożsamości artysty, zarzucając organizatorom „odejście od amerykańskich wartości”. Mimo to dane oglądalności pokazują, że kontrowersje nie przełożyły się na spadek zainteresowania.

Ile osób oglądało występ Bad Bunny’ego na Super Bowl Halftime Show?

Według oficjalnych danych Nielsen, Halftime Show z udziałem Bad Bunny'ego obejrzało średnio 128,2 miliona widzów w samych tylko Stanach Zjednoczonych. To czwarty najlepszy wynik w historii Super Bowl, tuż za występami Kendricka Lamara (133,5 mln w 2025 r.), Michaela Jacksona (133,4 mln w 1993 r.) i Ushera (129,3 mln w 2024 r.).

Dla porównania, sam mecz Seattle Seahawks z New England Patriots przyciągnął średnio 124,9 mln widzów, a w szczytowym momencie – podczas drugiej kwarty – przed telewizorami zasiadło aż 137,8 mln osób, co jest nowym rekordem w historii amerykańskiej telewizji.

Bad Bunny absolutnie zdominował też internet. Jak podaje Ripple Analytics, treści związane z występem wygenerowały rekordowe 4 miliardy wyświetleń w mediach społecznościowych w ciągu zaledwie 24 godzin od występu (to wzrost o 137% względem poprzedniego roku). Ponad 55% tych interakcji pochodziła spoza USA, co podkreśla globalny zasięg artysty.

Duży wzrost widowni odnotowała także hiszpańskojęzyczna stacja Telemundo. Koncert na Halftime Show oglądało średnio 4,8 mln widzów, co jest najlepszym wynikiem w historii tej stacji podczas Super Bowl.

Wyniki oglądalności mówią wszystko. Amerykanie wybrali Bad Bunny’ego

Występ od samego początku budził sprzeciw środowisk konserwatywnych. Donald Trump nazwał decyzję o powierzeniu koncertu Bad Bunny’emu „szaleństwem”, a sam występ określił jako „policzek dla Ameryki”. W odpowiedzi konserwatywna organizacja Turning Point USA zorganizowała alternatywne show „All-American Halftime Show” z udziałem m.in. Kid Rocka, transmitowany na YouTube.

Czytaj więcej: Zwolennicy Trumpa organizują własne Super Bowl Halftime Show. Gwiazda koncertu śpiewa, że „lubi nieletnie dziewczynki”

Liczby pokazują jednak, że koncert zwolenników Trupa nie był w stanie konkurować z Halftime Show Bad Bunny’ego. Podczas gdy portorykański raper przyciągał setki milionów, transmisja „All-American Halftime Show” na YouTube osiągnęła w szczycie jedynie 5-6 milionów widzów.

Trump wściekły po Super Bowl. "Afront wobec Ameryki"
Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump ostro skomentował występ portorykańskiego rapera Bad Bunny'ego podczas przerwy w tegorocznym meczu Super Bowl. Trump uznał show za "afront wobec Ameryki" i "uderzenie w twarz",...

„Jedyną rzeczą silniejszą od nienawiści jest miłość”

Występ Bad Bunny'ego był nie tylko muzycznym show, ale i manifestem jedności oraz celebracją latynoskiej kultury. Na scenie pojawili się m.in. Lady Gaga i Ricky Martin, a artysta, wykonując swoje hity w całości po hiszpańsku, podkreślał, że „tożsamość Amerykanina nie kończy się na granicach USA”.

W trakcie show wyświetlono także hasło:

Jedyną rzeczą silniejszą od nienawiści jest miłość.

Zobacz występ Bad Bunny'ego na Super Bowl Halftime Show:

Bad Bunny wystąpił na Super Bowl Halftime Show: „Jedyną rzeczą silniejszą od nienawiści jest miłość”
Bad Bunny wystąpił na Super Bowl Halftime Show 2026. Portorykański artysta zamienił stadion w Santa Clara w barwną opowieść o swojej kulturze, zapraszając na scenę m.in. Lady Gagę i Ricky’ego Martina. Show wywołało zachwyt fanów, ale...

Czytaj dalej: