Najważniejsze informacje:
- Tommy DeCarlo, wokalista zespołu Boston, zmarł w wieku 60 lat.
- Artysta dołączył do Boston w 2007 roku, nagrał z zespołem album "Love, Life and Hope" oraz prowadził własny projekt muzyczny.
-
Rodzina prosi o uszanowanie prywatności.
Wokalista Boston nie żyje. Tommy DeCarlo chorował na nowotwór
9 marca zmarł Tommy DeCarlo, który od niemal dwóch dekad był głosem zespołu Boston. Zmagał się z nowotworem mózgu. Smutną wiadomość przekazała rodzina wokalisty za pośrednictwem mediów społecznościowych:
Z bólem serca informujemy o odejściu naszego Taty, Tommy’ego DeCarlo, w poniedziałek, 9 marca 2026 roku. Po diagnozie raka mózgu we wrześniu ubiegłego roku, walczył z niezwykłą siłą i odwagą aż do samego końca.
W tym trudnym czasie bliscy DeCarlo poprosili o uszanowanie prywatności: „Prosimy przyjaciół i fanów o uszanowanie prywatności naszej rodziny, gdy wspieramy się nawzajem i przeżywamy żałobę. Spoczywaj w pokoju, Tato. Z miłością, Annie, Talia i Tommy Jr”.
Tommy DeCarlo nie żyje
DeCarlo dołączył do zespołu Boston w 2007 roku, zastępując tragicznie zmarłego Brada Delpa. Jego głos można usłyszeć na szóstym albumie zespołu „Love, Life and Hope” z 2013 roku. W 2012 roku wokalista założył również własny zespół DeCarlo, z którym wydał albumy „Lightning Strikes Twice” oraz „Dancing in the Moonlight”.
Niestety, w ubiegłym roku u artysty wykryto poważne problemy zdrowotne. Po krwotoku do mózgu i nagłej operacji lekarze zdiagnozowali u niego raka. W trakcie rekonwalescencji DeCarlo przeszedł kolejny krwotok i przez ostatnie pięć miesięcy życia przebywał w szpitalu.
Ostatnie miesiące i wsparcie fanów
Z powodu pogarszającego się stanu zdrowia wokalista musiał odwołać zaplanowane koncerty. „To nie była łatwa decyzja, bo występy i dzielenie się muzyką z Wami na całym świecie były jedną z największych radości mojego życia. Ale teraz ważne jest, abym poświęcił czas na powrót do zdrowia, by kiedy wrócę na scenę, dać Wam z siebie wszystko” – komentował w mediach społecznościowych.
Fani nie pozostali obojętni – dzięki zbiórce GoFundMe udało się zebrać ponad 56 tysięcy dolarów na pokrycie kosztów leczenia artysty.
