„Taniec z gwiazdami”. Sobowtór Bagiego na widowni
„Taniec z gwiazdami” wrócił do TV. Pierwszy odcinek widzowie telewizji Polsat zobaczyli niecały tydzień temu: w niedzielę – 1 marca. Uczestnicy po raz pierwszy zameldowali się na parkiecie, by zaprezentować swoje umiejętności taneczne. Wśród gości na widowni pojawiło się wiele osób znanych z show-biznesu. Nie mogło zabraknąć zwycięzcy poprzedniej edycji: Mikołaja „Bagiego” Bagińskiego. Influencer, który zdobył pierwsze miejsce, tańcząc z Magdaleną Tarnawską, zajął fotel tuż przy parkiecie, wspierając swoją przyjaciółkę. Nie unikał także spotkania z fanami oraz wywiadów. Udało mu się również nagrać zabawne wideo z Krzysztofem Ibiszem.
Czujni widzowie Polsatu – już w czasie emisji odcinka „TzG” – zaczęli zastanawiać się w komentarzach, czy to na pewno Bagi we własnej osobie. Szybko okazało się, że była to specjalna akcja przygotowana przez zwycięzcę poprzedniej edycji „Tańca z gwiazdami”, który… także pojawił się na widowni! Szczegóły akcji ujrzały światło dzienne w specjalnym filmie opublikowanym dziś na kanale Bagiego.
Bagi tłumaczy swoje zachowanie w „Tańcu z gwiazdami”
Mikołaj „Bagi” Bagiński opublikował na YouTube nagranie, w którym opisał całą akcję. W projekcie wziął udział sobowtór Bagiego, który został wystylizowany na influencera. Otrzymał również szczegółowe instrukcje co do zachowania. „Prawdziwy” Bagiński wybrał zupełnie inny strój i także przeszedł metamorfozę.
Czekałem na ten pomysł, aby go zrealizować, od momentu wygrania ‘Tańca z gwiazdami’. Już wtedy wiedziałem, że muszę znaleźć sobowtóra (…) – tłumaczył Mikołaj, który do hali Polsatu wszedł jako… Adam!
Podczas nagrań odcinka sobowtór Bagiego został rozpoznany przez Tomasza Karolaka. W akcję wtajemniczona była również Magdalena Tarnowska. Tymczasem naszej dziennikarce – Oli Filipek – udało się porozmawiać z „tajemniczym panem Adamem”, który podczas krótkiego wywiadu sporo zdradził…
Jak sam Bagiński podsumował całą akcję? Influencer przyznał, że nie spodziewał się takiego zainteresowania swoją osobą:
Akcja finalnie wyszła trochę inaczej, niż się spodziewałem. Myślałem, że dopiero tym filmem oznajmimy wszystkim, że był to sobowtór, natomiast ludzie ogarnęli szybciej, że nie był to prawdziwy Bagi. Z drugiej strony nie spodziewałem się, że aż tak bardzo zaleje to TikToka, Instagrama, media i zrobi to taki szum. Fajnie i śmiesznie, ale nie wiem, czy trochę nie za grubo.
Twórca internetowy na zakończenie zapowiedział, że jeszcze wiele razy zaskoczy swoich fanów. A wy, oglądając nowy odcinek „Tańca z gwiazdami”, poznaliście „prawdziwego” Bagiego?
