Pluskwa domowa – dlaczego jest niebezpieczna?
Pluskwa domowa – choć niepozorna, stanowi ogromny problem współcześnie. Zwykle kojarzy się z hotelami i obiektami na wynajem, choć realnie może zagnieździć się w domu. Ostatnio głośno było m.in. o jednym z bloków w Krakowie przy ul. Kluczborskiej. Fatalny stan jednego z mieszkań sprawił, że po całym budynku rozeszły się pluskwy i karaluchy.
Sama pluskwa jest dość niewielka – mierzy od 4 do 6 milimetrów długości. Gdy się naje, zwiększa swój rozmiar i nadyma odwłok. Żywi się ludzką krwią, którą pobiera z odsłoniętych miejsc, gdy ofiara śpi. Zwykle gniazduje w pobliżu żerowiska – np. pod materacem czy w zagięciach stelaża łóżka.
Pluskwa spija krew, pozostawiając widoczne o poranku ślady ukąszeń – niemal zawsze jest ich kilka. Insekt może przenosić choroby, choć najniebezpieczniejsze w tej kwestii są możliwe fobie, lęki czy nerwice. Świadomość bycia regularnie kąsanym przez pasożyty może wywołać poważne zaburzenia psychiczne.
Tego boją się pluskwy. Sensacyjne odkrycie naukowców
Naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Riverside przypadkowo odkryli bardzo ciekawą zależność. Zaobserwowali, że pluskwy intencyjnie trzymały się z daleka od plam krwi wyciekających z fiolki. Powtórzono eksperyment z namoczeniem wodą papieru, efekt był podobny. Pasożyty konsekwentnie omijały obszary z rozlanym płynem. W prawie 90% przypadków unikały mokrych powierzchni, a młodsze osobniki robiły to 60% szybciej. Wniosek jest więc jasny: pluskwy boją się wody, a także wszelkich cieczy.
Badacze twierdzą, że ma to związek z anatomią pluskiew, których płaskie ciała mają narządy oddechowe umieszczone na brzuchu. Kontakt nawet z małą ilością wody może prowadzić do zatkania ich i uduszenia. To odkrycie stanowi ciekawy materiał wyjściowy do opracowywania metod zwalczania tych pasożytów.
