Historia Puncha poruszyła świat
Siedem miesięcy temu w zoo w Ichikawie przyszedł na świat makak japoński, któremu nadano imię Punch. Niestety, jego matka odrzuciła go niemal natychmiast po narodzinach. Sytuację zauważył jeden z odwiedzających i szybko powiadomił pracowników ogrodu zoologicznego. Opiekunowie wiedzieli, że młode makaki do prawidłowego rozwoju potrzebują bliskości matki – zarówno fizycznej, jak i emocjonalnej. Bez tego groziły mu poważne problemy zdrowotne i społeczne. Pracownicy zoo, by zapewnić mu poczucie bezpieczeństwa, podarowali mu pluszowego orangutana z popularnego sklepu IKEA. Pomysł okazał się strzałem w dziesiątkę – Punch niemal nie rozstawał się ze swoją zabawką, a zdjęcia i nagrania z tą nietypową parą błyskawicznie stały się viralami.
Poznajcie Puncha — makaka z japońskiego zoo o trudnym losie i jednocześnie nową gwiazdę mediów społecznościowych.
— NEXTA Polska (@nexta_polska) February 16, 2026
Porzuciła go matka, dlatego opiekunowie w zoo wychowali go ręcznie. Później Punch trafił do wspólnego wybiegu, ale nie zdołał włączyć się do stada. Wtedy dostał… pic.twitter.com/iwLtCNHL2r
Obawy internautów. Czy Punch jest nadal prześladowany?
Popularność Puncha sprawiła, że jego losy śledzą tysiące osób na całym świecie. W ostatnich tygodniach w sieci pojawiły się jednak niepokojące doniesienia. Jak informuje PAP, na oficjalnym profilu zoo w serwisie X pojawił się wpis sugerujący, że „Punch jest często karcony przez inne małpy”. Dodatkowo, w internecie zaczęły krążyć filmiki pokazujące, jak członkowie stada gonią malca. Internauci zaczęli wyrażać swoje zaniepokojenie, obawiając się, że Punch może być ofiarą prześladowań.
ZOO komentuje sprawę Puncha
Przedstawiciele ogrodu zoologicznego w Ichikawie szybko zareagowali na medialną burzę. W oficjalnym oświadczeniu podkreślili, że zachowania obserwowane wśród makaków są naturalnym elementem życia społecznego tych zwierząt.
„Otrzymaliśmy wiele wiadomości od ludzi zarówno z Japonii, jak i z zagranicy. Choć osobniki dominujące mogą dyscyplinować członków stada, w społeczności makaków takie zachowania znacząco różnią się od znęcania, jakie obserwujemy wśród ludzi. Punch większość czasu spędza w całkowitym spokoju” – zaznaczono w oświadczeniu. Zoo podkreśla, że odseparowanie Puncha od grupy mogłoby przynieść więcej szkody niż pożytku. „Przyzwyczaił się do życia w tej grupie, więc oddzielenie go teraz rodziłoby ryzyko, że nigdy nie będzie mógł do niej wrócić i resztę życia spędzi samotnie” – napisali opiekunowie.
PETA apeluje o przeniesienie Puncha
Do sprawy odniosła się także organizacja PETA, która w swoim oświadczeniu zwróciła uwagę na ogólne warunki życia zwierząt w ogrodach zoologicznych. Aktywiści zaapelowali o przeniesienie Puncha do „szanowanego sanktuarium, gdzie mógłby żyć w bardziej naturalnym środowisku”. PETA podkreśla, że makaki w naturze tworzą złożone więzi społeczne, a ich dobrostan powinien być priorytetem, a nie atrakcją dla zwiedzających.
A young, abandoned monkey named Punch went viral this month after he was filmed clinging to the stuffed toy that he had been given as a "surrogate mother."
— The Washington Post (@washingtonpost) February 18, 2026
Now, Punch is gradually building up his social skills. He's been spotted climbing on another monkey's back, and according… pic.twitter.com/2X7cb1QWMy
Czytaj też: Bożenka odnaleziona! Zoo w Poznaniu przekazało nowe wieści. Wiadomo, gdzie przebywała
Źródło: PAP Life
