„Byłam zamknięta w pokoju przez 9 lat”. Edyta Górniak przerywa milczenie

Edyta Górniak to nie tylko jedna z największych gwiazd polskiej sceny muzycznej, ale także kobieta o niezwykłej wrażliwości i sile. W szczerej rozmowie z Darkiem Maciborkiem z RMF FM artystka odsłania kulisy swojego życia, opowiada o dzieciństwie, przełomowych momentach kariery, sile ciszy i o tym, jak powstawał jej najnowszy film dokumentalny. To opowieść o pokonywaniu własnych słabości, nieustannych powrotach i odwadze, która inspiruje kolejne pokolenia.
Edyta Górniak w RMF FM. Fot. AKPA

 


Z tego artykułu dowiesz się, że: 

  • Edyta Górniak w wyjątkowo szczery sposób opowiada o swoim dzieciństwie, karierze, zwątpieniach i sile, która pozwalała jej wracać na scenę.
  • Premiera dwuczęściowego filmu dokumentalnego o artystce stała się wydarzeniem, które poruszyło widzów i pozwoliło spojrzeć na nią z zupełnie innej perspektywy.
  • Górniak podkreśla znaczenie ciszy, duchowości i autentyczności, a także dzieli się refleksjami na temat współczesnej sceny muzycznej i własnych doświadczeń jako jurorka oraz matka.

Edyta Górniak. Kulisy życia gwiazdy

Edyta Górniak to artystka, która od lat nie przestaje zaskakiwać. Każdy jej powrót na scenę jest wydarzeniem, które elektryzuje fanów i media. W rozmowie z RMF FM Górniak przyznaje, że choć wielokrotnie deklarowała, iż „już się nigdy nie zatrzyma”, to jednak życie nie raz wystawiało ją na próbę. „Miałam bardzo duże zwątpienia, ale kopnęłam się sama w pupę i do przodu” – wyznaje z charakterystycznym dla siebie dystansem i szczerością.

Te powroty nie są jedynie medialnym sloganem. To efekt głębokiej pracy nad sobą, pokonywania własnych słabości i nieustannego poszukiwania sensu w muzyce i życiu. „Kiedy coś jest łatwe, to jest nudne. Musi być wyzwanie” – mówi Górniak, podkreślając, że każdy sukces okupiony był ciężką pracą i wieloma wyrzeczeniami.

Film dokumentalnyo Edycie Górniak

Ostatnie miesiące to dla Edyty Górniak czas szczególny. Premiera dwuczęściowego filmu dokumentalnego o jej życiu stała się nie tylko medialnym wydarzeniem, ale przede wszystkim osobistym przełomem. Artystka przyznaje, że chciała „przywrócić głos człowieka”, pokazać siebie nie tylko jako gwiazdę, ale przede wszystkim jako osobę z krwi i kości, zmagającą się z codziennością, lękami i marzeniami.

To jest ocean emocji. Paraliżuje mnie to, jak ludzie czują ten film, co o nim mówią, jak to przeżywają

– opowiada Górniak, wspominając jedyny kinowy pokaz, podczas którego zasiadła wśród publiczności.

Zapadła taka cisza, jak na pustyni. Ta mała dziewczynka z Ziębic w środku mnie płakała z wdzięcznością

 – dodaje, podkreślając, jak bardzo osobiste i intymne było to doświadczenie.

Dzieciństwo, które ukształtowało artystkę

W rozmowie nie zabrakło wspomnień z dzieciństwa.

Byłam zamknięta w pokoju przez dziewięć lat. Uczyłam się wtedy wpatrywać w detale, dostrzegać wszystko

– wspomina Górniak. To właśnie w tej ciszy, w samotności, rodziła się jej wyobraźnia i wrażliwość, które później stały się fundamentem jej artystycznej drogi.

Pierwsze występy przed dziećmi bawiącymi się w piaskownicy, cukierki rzucane na balkon przez sąsiadów, marzenia o scenie w Opolu – to wszystko budowało jej determinację.

Ja sobie naprawdę zamanifestowałam to Opole. Tak mocno wierzyłam, że kiedyś tam będę mogła dotknąć serc ludzi

 – mówi z przekonaniem.

Eurowizja, przełom i odpowiedzialność

Jednym z najważniejszych momentów w karierze Edyty Górniak był występ na Eurowizji w Dublinie.

Bałam się wyjść na scenę. Wiedziałam, że biorę na siebie odpowiedzialność reprezentowania kraju

– wspomina. Mimo choroby i ogromnego stresu, jej wykonanie „To nie ja” przeszło do historii, a ona sama stała się symbolem polskiej muzyki na międzynarodowej scenie.

Dziś, patrząc na młodsze pokolenia artystów, Górniak podkreśla, jak bardzo zmieniły się realia show-biznesu.

Kiedyś chodziło tylko o muzykę, dziś trzeba się rozdzielić energetycznie na ilość wywiadów, spotkań, działań

 – zauważa, radząc młodym artystom, by nie dali się rozproszyć i zachowali energię na najważniejszy moment – występ na scenie.

Profesjonalizm, który bywa przekleństwem

Edyta Górniak słynie z perfekcjonizmu i ogromnego szacunku do widza. „Nie potrafię robić rzeczy byle jak. Nawet jak myję naczynia, muszę to zrobić najporządniej jak się da” – śmieje się, ale przyznaje, że taki profesjonalizm bywa też obciążeniem. „Przez większość lat mojej pracy nie spotkałam tak wielu partnerów, którzy tak bardzo lubią walczyć o jakość. Najczęściej muszę tłumaczyć, dlaczego to jest ważne” – dodaje.

To podejście przekłada się na każdy aspekt jej działalności – od występów scenicznych, przez udział w „Tańcu z gwiazdami”, po pracę jurorki w programach telewizyjnych. „Nie znoszę podcinać skrzydeł. Trzeba usłyszeć potencjał, nie oceniać tylko jednego dnia” – podkreśla, wspominając, jak ważne jest wspieranie młodych talentów.

Siła ciszy i duchowości

Jednym z najbardziej poruszających wątków rozmowy z Darkiem Maciborkiem jest refleksja nad znaczeniem ciszy i duchowości. „Cisza jest dziś czymś ekskluzywnym. Kocham ciszę i nigdy się nią nie znudzę, ale w równym stopniu kocham muzę i hałas muzyki” – mówi Górniak. Wspomina, jak w dzieciństwie szukała aniołów na cmentarzu, jak duchowość była dla niej schronieniem i źródłem siły.

Dziś, po latach doświadczeń, potrafi znaleźć równowagę między światem sceny a codziennością. „Może przyjdzie taki czas, że powiem: już nie muszę. I to jest super komfort” – przyznaje, podkreślając, jak ważne jest poczucie wolności i autentyczności.

Życie prywatne i balans między dwoma światami

Edyta Górniak nie ukrywa, że jej życie prywatne i zawodowe to dwa zupełnie różne światy.

W domu uczono mnie uległości i służenia, na scenie uczyłam się odwagi i ekspresji

 – wyznaje. Przez lata szukała własnej drogi, ucząc się na błędach i budując nowe relacje z samą sobą.

Tajlandia stała się dla niej miejscem, gdzie może być „fantastycznie nikim”, bez oczekiwań, bez presji, po prostu sobą. „Nikt mnie nie zna, nikt ode mnie niczego nie oczekuje. Mogę być w najgorszej wersji człowieka. I love it” – mówi z uśmiechem.

Nowa muzyka, nowe wyzwania

Edyta Górniak nie zwalnia tempa. Pracuje nad nową, taneczną muzyką w stylu EDM, współpracując z młodymi producentami. „Mam nadzieję, że uda mi się zaskoczyć nawet tych najwierniejszych fanów” – zapowiada, podkreślając, jak ważne jest dla niej ciągłe poszukiwanie nowych form wyrazu.

Współpraca z młodszym pokoleniem twórców okazała się dla niej inspirującym doświadczeniem. „Byłam pod ogromnym wrażeniem tempa pracy, wiedzy i wrażliwości muzycznej młodych producentów” – przyznaje, dodając, że odwaga i świeżość są dziś dla niej równie ważne, jak doświadczenie.

Edyta Górniak to artystka, która nieustannie się rozwija, inspiruje i zaskakuje. Jej historia to opowieść o sile, odwadze, pokonywaniu własnych słabości i nieustannym poszukiwaniu harmonii.

Jestem szczęśliwa codziennie, kiedy się budzę. Coraz bardziej zachłanna na życie i szczęśliwa, że dotarłam do tego punktu

 – podsumowuje, zostawiając czytelników z przesłaniem, że warto wierzyć w siebie, nawet gdy świat wydaje się być przeciwko nam.

Czytaj dalej: